Ciasteczka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 kwietnia 2017

Baza pod cienie do powiek (Avon)

Dzisiaj chciałabym wam przedstawić mojego kosmetycznego ulubieńca :) Jest nim baza pod cienie do powiek marki Avon.



Takie informacje możemy znaleźć na stronie:

Idealny makijaż oczu? Teraz to możliwe z wodoodporną bazą pod cienie do powiek, która przedłuża trwałość cieni. Jest odpowiednia do każdego odcienia skóry, może być stosowana ze wszystkimi typami cieni.
Efekt: Nadaje powiekom gładki, matowy wygląd ułatwiając nakładanie cieni. Zapobiega zbieraniu się ich w załamaniach powieki.

Jak jest naprawdę? 
Produkt znajduje się w małym i poręcznym słoiczku. Łatwo nakłada się go palcami a z powodu swego rozmiaru nie zajmuje zbyt wiele miejsca w podróżnej kosmetyczce :) Cienie nałożone na bazę nie osypują się i utrzymują na niej cały dzień a nawet dobę*. Od kiedy używam tej bazy nie zdarzyło się żeby ciemny cień z dolnej powieki odbił mi się na jaśniejszej górnej. W ciągu 2 czy 3 lat zużyłam już około 5 słoiczków i nadal kupuję następne :) Każda osoba, której poleciłam tę bazę kupowała potem kolejną. Kosmetyk ten nie jest też drogi. Cena regularna w katalogu to około 20 zł ale co jakiś czas są promocje na ten kosmetyk i można go dorwać nawet za 10-12zł. Przy codziennym użytkowaniu baza wystarcza mi na jakieś 3-4 miesiące.

* Popełniłam kiedyś grzech kosmetyczny numer jeden i położyłam się spać bez demakijażu a rano nadal miałam nienaruszony makijaż. Jedynie eyeliner spłynął mi w wewnętrznych kącikach oczu.

 Po lewej nowy produkt, po prawej końcówka aktualnie używanego.

Zalety produktu:
+ wygodna aplikacja
+ poręczny rozmiar
+ przedłuża trwałość cieni
+ zapobiega osypywaniu się cieni
+ cena (często jest w promocji za 10-12zł) 
+ ekonomiczny (wystarcza na kilka miesięcy) 

Wady produktu:
- brak

Moja ocena: 6/6

Agnieszka

Relaksujące mleczko do ciała migdał i kwiat pomarańczy (Ives Rocher)

Kosmetyk ten dostałam w prezencie robiąc zakupy w sklepie stacjonarnym Ives Rocher z kartą stałego klienta. To fajny patent na gratisowe kosmetyki. Po założeniu karty stałego klienta co miesiąc otrzymujemy ofertę od Ives Rocher. Wystarczy pojawić się z nią w sklepie i dokonać dowolnego zakupu (czasami niektóre produkty są wyłączone z oferty). W kwietniu można załapać się na szampon o pojemności 300ml.

Wracając jednak do mleczka. Na stronie znalazłam o nim następujące informacje:

Mleczko do ciała łączące przyjemność i nawilżanie. Migdał jest prawdziwym skarbem natury. Yves Rocher sprawi, że ulegniesz jego otulającej delikatności o słodkich i balsamicznych nutach. Połączony z absolutem Kwiatu Pomarańczy dającym świeże kwiatowe tchnienie o delikatnie miodowych akcentach wypełnia zmysły relaksującym zapachem o właściwościach odprężających.
Wybór i połączenie składników roślinnych dokonany w oparciu o ich dobroczynne właściwości. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną.
Skóra jest nawilżona i delikatnie pachnąca.



Mleczko ma przepiękny zapach. To kwestia gustu, ponieważ każdy lubi coś innego ale ja uwielbiam cytrusowe zapachy a i migdał mi odpowiada. Kosmetyk łatwo się rozprowadza na ciele i szybko się wchłania. Skóra po zastosowaniu jest miękka i nawilżona. Zapach utrzymuje się kilka godzin. Podejrzewam, że po zastosowaniu go z żelem pod prysznic byłby jeszcze trwalszy. Nie polubiłam jedynie samego opakowania. Bardzo ciężko wycisnąć z niego odpowiednią ilość kosmetyku przez co trochę się go marnuje gdy po walce z buteleczką na rękę wylewa Ci się za dużo mleczka.

Zalety mleczka:
+ zapach
+ szybko się wchłania
+ skóra po aplikacji jest miękka i nawilżona

Wady:
- opakowanie utrudniające wydobycie kosmetyku

Moja ocena: 5/6

Agnieszka

czwartek, 23 lutego 2017

Lakieroholiczka



Jakiś czas temu robiliśmy remont w pokoju. Towarzyszyły temu oczywiście gruntowne porządki i przestawianie różnych fantów. Podczas tych manewrów doliczyłam się 65 lakierów do paznokci! To całkiem pokaźny zbiór ;) Gdybym je spieniężyła to mogłabym kupić kilka fajnych ciuchów ;) To także sygnał dla mnie, który mówi którędy wyciekają pieniądze i dający trochę do myślenia. Od dłuższego czasu chyba podświadomie unikałam wizyt w drogeriach, ponieważ wiedziałam, że prawie każda z nich kończy się nowym lakierowym nabytkiem. Po dokonaniu tego kolosalnego odkrycia postanowiłam przystopować z zakupem lakierów (nie liczę odżywek i topów, które zużywają się szybciej) i mam zamiar zużyć to co mam na stanie. Na pierwszy ogień poszły moje ulubione i wypróbowane kosmetyki z Avonu. Nie mogłam zdecydować się na jeden konkretny kolor więc postawiłam na 4 odcienie różu. Dwa z nich pochodzą z najnowszej serii Gel Shine a dwa z serii Nailwear Pro+. Pod kolor zastosowałam bazę Nail Experts Prime a cały manicure wykończyłam topem Gel Shine. Lakiery wytrzymały 5 dni, gdzie nie oszczędzałam ich za bardzo. W domu i pracy często moczę ręce co nie sprzyja żywotności lakierów więc wynik ten jest dla mnie bardzo zadowalający. Po 4-5 dniach zaobserwowałam ścieranie się końcówek (norma przy każdym lakierze) a na palcu wskazującym i środkowym prawej dłoni pojawiły się odpryski (prawą dłoń częściej moczę). 




Zastosowałam kolory:

Amped Up Pink (Nailwear Pro+)

Cotton Candy (Nailwear Pro+)

Berry Shimmer (Gel Shine)

Parfait Pink (Gel Shine)



Odcienie te są intensywne i dobrze nasycone. Parfait Pink i Berry Shimmer kryją już w pierwszej warstwie. Jedynie Cotton Candy wypada blado i gorzej kryje dlatego nałożyłam 3 warstwy tego koloru. Lakiery schną szybko więc nie musimy tracić połowy dnia na malowanie paznokci. Ja zazwyczaj maluję je gdy robię coś na komputerze lub czytam i są nikłe szanse, że uszkodzę lakier ;) Teoretycznie lakiery te kosztują 25zł, ale praktycznie w każdym katalogu jest jakaś promocja na nie i można je dorwać czasami za 10zł :) W aktualnym katalogu przy zakupie 2 sztuk lakierów zapłacimy za nie w sumie 20zł. Zachęcam gorąco do zakupu :)

Moja ocena: 5+/6

Agnieszka